Spis treści

Nie Harley z USA - a jednak moto! Olimpic Fire z USA - Made In Japan!Italian Job. Włoskie auta z USA. Electric Ladyland - Siódmy dzieńCharger z USA - Saturday Night Fever!Convertible Friday - Auta z USA bez dachuCzwartkowe Mercedesy z USADodge Durango z USA - Wednesday MonsterFrontier z USA - Auto na wszystkie wtorki! Siedem dni - siedem aut z USA. Ford Taurus - Monday's GiantGenesis z USA - Genetyczny Sedan GT z USA - nie tylko Ford!Kia z USA - Wszystko w rodzinieVolkswagen Jetta - Niezniszczalne auto z USAMustang z USA - Urodzinowy. Niezniszczalni z USA vol.5 - MustangTime to ride - Klasyczne auta z USA: po co nam one? AMC Matador - zapomniane coupe z USAAMC Javelin i AMX - Niedocenione klasyki z USANiezniszczalni z USA vol.4 - Pontiac Firebird TransAmNiezniszczalni z USA vol.3 - Toyota CamryNie tylko Wrangler - Jeep Grand Wagoneer z USACaptain America - Nowy Harley z USANiezniszczalni vol.2 - BMW serii 7 E32Niezniszczalni z USA, vol1. - Volvo. Hybrydowy SUV z USA.Hybryda z USA - co warto kupić w segmencie sedana i hatchbacka? Nowe otwarcie dla replik z USAMotocykle z USA - Co nowego? Subaru Outback z USA - Auto typu Long Term RelationshipSUVy z USA - 3 x Top. Tani SUV z USA - Part IITania jazda SUV-em z USA - x3. Best Drive z USA - Czyli super auta za niewiele. Europejskie kły, amerykańskie sny - w co inwestować w 2021? Catch The Rainbow - Niedocenione auta z USA2021 - czas na marzenia z USANie-Harley z USA. Propozycje dla ciekawych. Tanie auta sportowe - tylko z USA. Odlot i dolotŁodzie z USA - Warto!Chevrolet Bel Air - Inwestycja w klasykaFord - Najlepszy wg. Top Gear Słowo na grudzień - dla nas i dla WasFord Torino - Get Off my lawn!!! (And get into garage...)Plymouth Fury z USA - (Nie tylko) Christine!Pontiac Le Mans z USA - Zapomniany klasykMalibu z USA - Historia, co koło zatacza.Buick Riviera. Typ nieoczywisty. Volkswagen Garbus z USA - Sentyment, Legenda, Kult

Trzech Wielkich - import z USA do 25 tys. USD.

W świetle stają trzy auta. Każde ma inną genezę, każde jest inne, ciekawe i na swój sposób wyjątkowe. Dziś zajmiemy się trzema autami sportowymi do kwoty 100 tysięcy złotych. Czy w ogóle do tej kwoty można sprowadzić z USA dobrego, muskularnego towarzysza codziennych rozterek? Owszem. I kwota 25 tysięcy dolarów nie jest tu zbyt wygórowana. Jest złotym środkiem, w którym zmieścimy samochody o dużej pojemności, bądź wyjątkowo żwawe i agresywne. Zatem, złota trójka sportowych adeptów jazdy to według nas właśnie te trzy auta. W zasadzie bez podziału na określone preferencje, zaspokoją większość oczekiwań. Kolejność jest zupełnie przypadkowa. Przeszukamy dla Was aukcje firmy Copart w poszukiwaniu ciekawych aut.

 

Ford Mustang

Ikona retro-futuryzmu. Wprowadzając do akcji swojego bojowego konia koncern Forda zrobił interes życia. Stworzył bowiem samochód idealnie łączący zalety zwyczajnego everymana z muskulaturą i klasą której nikt inny by się nie powstydził. Zachowano przy tym linię, która kusi, gwałci, porzuca w kąt i nikogo nie pozostawi obojętnym. W najbogatszej obecnie wersji Bullit owszem, staje się coupe dla wyjątkowych dzięki niepohamowanej cenie i osiągom, ale zanim kupimy nowiutkie wcielenie Mustanga, na rynku wtórnym możemy przebrać w nieco starszych egzemplarzach z bardzo dobrym wyposażeniem i świetnymi silnikami. Mustang jest obecnie jednym z najlepiej sprzedających się aut sportowych na świecie, także w Europie i w Polsce jest autem z tego segmentu które kupuje się najchętniej. Oferuje najtańsze konie mechaniczne w swojej klasie i jest relatywnie trwały. A dzięki wyjątkowej linii i klasycznym naleciałościom udanie przywołuje ducha legendy, odnosząc się do niej jednocześnie z szacunkiem i lojalnością.

Nowy Mustang to wydatek rzędu 26 tysięcy dolarów w bazowej wersji, co nieco nadwyręża nasz budżet, ale naprawdę o umowną kwotę. Za to rynek wtórny to już raj dla poszukiwaczy dobrych i bardzo dobrych egzemplarzy. Za uszkodzone auta z lat 2003 – 2005 zapłacimy już od 10 tysięcy dolarów.

Podobną kwotę wyłuszczemy na klasyka z 1966 roku, będącego dobrą bazą do odrestaurowania lub własnej interpretacji jego tożsamości. Jeśli chodzi o klasyki, w wypadku Mustanga jedno jest pewne – dwudrzwiowy sedan będzie wielokrotnie tańszy od fastbacka, nawet w tym samym silniku. Dlatego jeśli nie planujemy zakupu staruszka, warto porozglądać się za nowszymi autami. Będą dawać dużo radości z jazdy, dźwięku i wyglądu.

 

Mazda MX-5 Miata

Niezrównany szyk japońskiej inżynierii, niepohamowana radość z jazdy i prześliczna linia czynią to auto ponadczasowym sportowcem z Azji. MX-5 w najnowszej odsłonie to wydatek 25 tysięcy dolarów na bazową wersję samochodu. Dwulitrowa jednostka jest niezwykle żwawa i bardzo agresywna, ma dużą moc a w połączeniu z niską wagą auta i jego wymiarami sprawiającymi, że Miata przykleja się do podłoża daje nam w sumie obłędny samochód sportowy, o gorącej krwi i genialnym rodowodzie. Japończycy osiągnęli tu apogeum swojego podejścia do aut sportowych, udowadniając że są równie dobrzy jak producenci europejscy czy amerykańscy.

Przepiękny japoński roadster to niewielki wydatek, jeśli oprzemy się pokusie kupowania nowego auta. Za egzemplarze sprzed dwóch lat, w zasadzie nieco tylko różne od obecnego wcielenia Miaty, dealerzy w stanach każą sobie płacić niewiele ponad 15 tysięcy dolarów. Pod maską nie ma może widlastej ósemki, ale rzędowa czwórka bardzo gorąco powita każdego kto chciałby ją zawstydzić na światłach. No i ten design! Miata prezentuje się jak samurajski miecz tworzony pieczołowicie w zaciszu góry Fuji, gotowy rozciąć włos na osiem części. Starszym egzemplarzom również nic nie brak. Kilkunastoletnich aut należy szukać na głównie na aukcjach Copart. Ich ceny wahają się w okolicach 2-4 tysięcy dolarów, głównie w zależności od przebiegu. Autko ma swój charakter, nawet w starszych egzemplarzach. Nowym również niczego nie brak, a niewielka – relatywnie – kwota pozwoli nabyć samochód, który będzie ozdobą każdego garażu i drogi.

 

Dodge Challenger

Jeśli Mustang wydaje się Wam nieco miękki, ucywilizowany i nieco gąbczasty w prowadzeniu, a zamiast ponycara chcecie prawdziwe i rzetelne muscle – Challenger nie zawiedzie. Jest obsesyjnie wręcz upodobniony do swojego pierwowzoru co w porównaniu do Chargera wychodzi mu zdecydowanie na dobre. Kapitalnie prezentuje się ten samochód. Najnowsze wcielenia, jak Hellcat czy Demon to drogowe monstra, które gotowe są gwałcić przestrzeń rykiem wielkich silników. Przy czym Challenger nie pozuje na pięknisia, nie zamierza ustanawiać nowych wzorców estetycznych. Ten samochód z nasuniętą nad reflektory linią maski chce budzić strach, respekt i grozę wszędzie tam gdzie się pojawi. I wszędzie będzie wyglądał tak samo zjawiskowo i zachwycająco. Jedynym autem, które może być w stanie dorównać mu w genialnym łączeniu stylizacji i kipiącej mocy jest tylko Ford GT.

Za niecałe 12 tysięcy dolarów znajdziemy na Copart dziesięciolatka z silnikiem V8, który po drobnej naprawie boku będzie jeszcze długo służył wyglądem, dźwiękiem i wrażeniami z jazdy. Dwulatek z podobnym uszkodzeniem to już 20 tysięcy dolarów. O wersjach Hellcat trzeba zapomnieć, bo są drogie i relatywnie nowe – ale wraz z upływem czasu będą tanieć. W USA jest tych aut naprawdę dużo. Na Copart znajdziemy auta i całkowicie rozbite, za nieduże pieniądze lub na przykład ramy służące do potencjalnej restauracji.

 

And the winner is....

 

Cóż, to zależy od Was ! W każdym segmencie znajdziemy auta ciekawe i godne zainteresowania. Zaczęliśmy od tych wzbudzających najwięcej emocji, ale wkrótce zajmiemy się też innymi, bliższymi codzienności. Zresztą, kto powiedział, że sportowcy nie mają codzienności? Sprowadzimy Wam z USA każdy samochód, jaki Waszą codzienność uczyni bardziej kolorową.